Polecane posty

Zmiany w kuchni

Moja kuchnia już od kilku lat prosi się o wymianę mebli. Trochę mnie to przeraża więc odwlekam zmiany ile tylko się da. No i właśnie się już nie da, trzeba się brać do planowania i roboty. Kuchnia jest połączona z pokojem dziennym od trzydziestu lat. Wywaliłam ścianę w czasach, kiedy to jeszcze nie był obowiązujący trend. Wtedy wszyscy się w głowę pukali i tłumaczyli, że popełniam błąd. 

Mało tego! Tam, gdzie u mnie jest pokój dzienny była sypialnia i wszyscy inni sąsiedzi nadal ją tam mają. Bo pokój od podwórka i ciszej niż od ulicy. A ja się uparłam i przeniosłam pokój dzienny do sypialni. W sypialni, która była pokojem dziennym, mam okna z grubszymi szybami i jest równie cicho. Nie wiem tylko dlaczego nie wywaliłam tej ściany całkiem i zostawiłam ten murek. 

Teraz to już nie mam sił na kolejny duży remont i zostanie tak jak jest. Chociaż może to i dobrze, bo trochę inaczej. Dlatego właśnie jadalnia znajduje się na terytorium kuchni, a nie pomiędzy pokojem i kuchnią. Postanowiłam  prace kuchenne podzielić na etapy, bo inaczej tego nie ogarnę. Dlatego zmiany zaczęłam od stołu. Wcześniej stała tu wiekowa rogówka i stół do kompletu. Po zmianie muszę przerobić i przewiesić lampę, co wyraźnie widać na pierwszej fotce.

W nowej wersji jest stół z Ikea, model MÖCKELBY. Starałam się dobrać kolor stołu do podłogi z deski barlineckiej. A to dlatego, że zachciało mi się czarnych mebli kuchennych i musiał pojawić się element, który to wszystko rozjaśni i ociepli. A poza tym spodobała mi się jego forma. Wokół stołu zbieranina krzeseł, każde inne. Być może kiedyś zmienię zdanie, ale na dzień dzisiejszy taka różnorodność mi się podoba. 

Postanowiłam wprowadzić kolor czarny również na ścianach. Nie byłam jednak pewna, czy to dla mnie nie za dużo, dlatego pomalowałam najpierw tę niską ściankę żeby się z tą czernią oswoić. Tutaj niestety popełniłam błąd i nie dotyczy on wcale koloru. Kupiłam najpierw farbę ceramiczną marki Bondex, w głębokiej matowej czerni. Czerń rewelacyjna, ale jak dla mnie za mało matowa. Efekt możecie zobaczyć na dwóch pierwszych zdjęciach, tam gdzie blat jest biały. 

Oswajałam się przez dwa tygodnie i ostatecznie zdecydowałam, że mnie wkurza. Postanowiłam więc kupić farbę sprawdzoną, którą maluję niemal wszystko od wielu lat. Optiva Ceramics Super Mat farba marki Tikkurila, kolor NCS S 8500 N. Na zdjęciach (tych, na których blat też jest ciemny) różnicy pomiędzy poprzednim czarnym, a tym kolorem za bardzo nie widać, ale to nie jest czerń. 

To jest grafit z tej samej paletki, z której pochodzi szary widoczny na ścianie okiennej, tylko tamten to 5500 N. Jeszcze nie wiem, czy ten szary gdzieś zostanie więc chciałam żeby były z jednej "rodziny". Być może cała szarość zostanie przemalowana na grafit, zobaczymy. Ścianę, którą widać za stołem oczywiście przemaluję. To kolejny etap. Wnioski mam takie:

- jeśli chcecie głęboką fajną czerń z lekkim połyskiem to polecam Bondex,

- jeśli lubicie naprawdę głęboki mat to oczywiście Tikkurila. 

Możecie uznać, że zwariowałam, bo różnicy prawie nie widać, ale na żywo matowy efekt naprawdę jest widoczny.  Osobiście się przekonałam, że to drugie rozwiązanie mnie odpowiada bardziej. Teraz zabieram się za kolejny etap.



Komentarze

  1. Ładnie... Jak to mówią "dobra zmiana, nie jest zła" . Ja właśnie też szykuje się do remontu, dlatego przeglądam takie blogi jak ten, czy ten https://blog.abrys.net . W końcu trzeba troszkę się zainspirować...Zawsze rodzą się wtedy fajne pomysły.

    OdpowiedzUsuń
  2. i want to try this style!

    great post!Like your blog, thank you for sharing.

    luxhairshop hair weave
    These contents have greatly helped me.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne są te drewniane elementy. Czy tam na stole to cukierniczka? Czy można wiedzieć, gdzie taką można dostać? :) Ogólnie wystrój super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Jeśli chodzi o ten pojemnik z drewna i metalu to u mnie robi własnie za cukierniczkę. Był w ofercie mojego sklepu kokonhome.pl. Sprawdzę czy nie ma jeszcze jednego w magazynie.

      Usuń
  4. Bardzo ładne i efektowne zmiany w kuchni! Wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. też mam kuchnię łączoną z salonem, zawsze ta opcja mi się podobała i nadal twierdzę że jest najlepsza, szczególnie dla osób które lubią gotować i często przyjmują gości :) u mnie była zmiana ścienno-podłogowa, bo stare panele zostały wyrzucone i zastąpione parkietem z intarsją ze wzorem róży, a na jednej ze ścian pojawiła się tapeta z delikatnym roślinnym wzorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie gotuję, gości też miewam tylko od czasu do czasu, a ścianę mimo to wywaliłam kilkanaście lat temu, kiedy to jeszcze nie było modne.

      Usuń

Prześlij komentarz

Witam i cieszę się z wizyty.



instagram @kokonhome



Copyright © Kokon Home