Polecane posty

Malowanie mebli

Malowanie mebli to trudny temat. Wszystko zależy od tego, co chcemy przemalować i jaki efekt osiągnąć. W tym przypadku sprawa była prosta, bo i mebelek nieduży. Szafka z drewna, którą kilka lat temu kupiłam na Allegro. O ile się nie mylę jest to mebel z oferty Ikea, ja kupiłam już używaną. Jest wykonana z drewna i oryginalnie miała kolor naturalny. Cenię sobie drewno i jego odcienie, ale nie zawsze pasuje ono do mojego mieszkania albo wizji. 

Szafka stanęła w łazience jako regał na niezbędne w tym miejscu drobiazgi. Zaraz po zakupie przemalowałam ją na biało, co można zobaczyć na zdjęciach poniżej. Niestety białe meble mają to do siebie, że z czasem żółkną. I nie ma tu znaczenia czy były oryginalnie białe, czy przemalowane. U mnie dodatkowo doszły plamy z kosmetyków. Nie wszystkie udało mi się zmyć wodą i mydłem.


W wielu miejscach zostały odbarwienia i plamy.Postanowiłam więc ją odświeżyć. Początkowo plan był taki żeby pokryć całość nową warstwą w kolorze białym. Ale jak to u mnie często bywa przypadek zadecydował, że decyzja uległa zmianie. Do zupełnie innego projektu kupiłam puszkę czarnej matowej farby do drewna i metalu marki Jedynka. Nigdy wcześniej nią nie malowałam więc musiałam  przetestować.


Pomalowałam kawałek z tyłu regału i tak mi się ten mat spodobał, że ostatecznie postanowiłam całość przemalować na czarno. Powierzchnia jest naprawdę całkowicie matowa. Farba w zasadzie nie ma żadnego zapachu więc nie musiałam wystawiać mebla z łazienki. Schnie w tempie ekspresowym. W ciągu jednego popołudnia udało mi się nałożyć dwie warstwy.


Teraz ładnie kontrastują z tą czernią wszystkie białe elementy, które poustawiałam na półkach. Mam awersję do wiercenia dziur w płytkach ceramicznych więc na ścianach wisi tylko grzejnik i duże lustro nad umywalką.  W zasadzie to, co w łazience niezbędne. Nawet wieszaka na papier toaletowy nie mam. Znalazłam inny sposób na jego przechowywanie. 



W tej chwili pojawił się duży poster w czarnych ramach. Do jego zawieszenia wykorzystałam rzepy montażowe Command 3M. Przyznaję się, że miałam z nimi do czynienia po raz pierwszy. Trzymałam je w szafce ponad rok, bo nie bardzo ufałam, że się sprawdzą. Okazuje się, że to szybki, prosty i bezinwazyjny sposób na mocowanie ramek. Już mam plan na nową galerię ścienną bez dziurawienia nadmiernego ścian i tapet.

Mała witrynka z Ikea będzie pojemnikiem na flakony z perfumami. Zastanawiam się jeszcze nad czarną obudową pralki i przemalowaniem drzwi. Kolejne etapy przede mną, zobaczymy jakie ostatecznie będą moje decyzje. Z tej, którą wam pokazuję jestem w pełni zadowolona. Regał wygląda jak zupełnie nowy mebel. Moim zdaniem bardziej elegancko i nowocześnie. 


Nawet tak niewielka zmiana czasami jest człowiekowi potrzebna. I tak zazwyczaj jedna pociąga za sobą kolejne. Czarny mat przypadł mi do gustu więc pojawi się pewnie w innych miejscach i projektach. W małej łazience ze sztucznym światłem trudno zrobić zdjęcia godne uwagi. Przepraszam więc za ich jakość i mam nadzieję, że mimo wszystko ten efekt widać. 


Komentarze

  1. Witam.

    Chciałam zapytać o tą piękną kiść muszelek zawieszoną na szafce. Czy to wykonanie własne, czy też produkt zakupiony?
    Pozdrawiam
    Dorota M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiść jest ostatnia z białych muszelek do kupienia w moim sklepie
      https://kokonhome.pl/salon/dekoracje/inne/sznur-z-muszli

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy pomysł z malowaniem mebli. Fajnie, że udało się pomalować szafkę w taki sposób ale chyba nie każda się do tego nadaje. Chodzi mi o przygotowanie tzn. czy taką szafkę trzeba jakoś oszlifować albo specjalnie przygotować do malowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najłatwiej oczywiście przemalować mebel z drewna, jak w tym przypadku. Ja przemalowałam całą kuchnię i meble w salonie, a te były fornirowane. Zawsze trzeba zeszlifować taki mebel papierem ściernym, umyć i odtłuścić. Dobrze jest też najpierw pomalować podkładem.

      Usuń

Prześlij komentarz

Witam i cieszę się z wizyty.


instagram @kokonhome




Copyright © Kokon Home